Kilka słów o pielęgnacji lasu.

Czy las można zamknąć w słoiku?

Brzmi nieprawdopodobnie?
A jednak!
Według założenia las w słoiku to mały ekosystem. Zaletą tego rozwiązania jest nie tylko piękny, intrygujący wygląd, ale też łatwość utrzymania i pielęgnacji roślin zamkniętych w szklanym naczyniu.

Jak pielęgnować las w słoiku?​

Dzięki zastosowaniu kilku prostych zasad oddech lasu będzie Ci towarzyszyć przez wiele lat.

Las nie lubi stać bezpośrednio na słońcu, ponieważ szkło działa jak soczewka i możemy sparzyć rośliny. Dobrze czuje się na parapetach w pokojach północnych lub zachodnich. Słońce jest niezbędne do tego by las żył i rozwijał się prawidłowo. Zbyt wysoka lub zbyt niska temperatura źle wpłynie na rośliny, które znajdują się w środku. Każdy las jest wyjątkowy i nie wymaga zbyt wiele opieki.

Głównym warunkiem żywotności naszego lasu jest zapewnienie mu odpowiedniej wilgotności wewnątrz szklanego pojemnika. W pierwszych miesiącach, średnio 2 razy w tygodniu podlewamy i zraszamy wnętrze wilgotną mgiełkę za pomocą rozpylacza. Po pewnym czasie ustalimy indywidualne zapotrzebowanie wody i ograniczymy podlewanie do około 3-4 razy w ciągu roku, poprzez delikatne spryskanie powierzchni lub dodanie dosłownie kilka kropel wody bezpośrednio pod rośliny. Lepiej przesuszyć Las, niż go przelać. W Słoiku powinien utworzyć się naturalny mikroklimat, w którym będzie odpowiednia wilgotność.

W wyniku zmiany temperatury, szklane naczynie może zaparować,  na ścianach pojawią się kropelki wody – jest to reakcja na zmianę temperatury. To normalna sytuacja, jeśli wody nie zbiera się zbyt dużo. Należy regulować wewnętrzną temperaturę słoika poprzez manipulację wieczkiem. Jeżeli wody i pary jest zbyt dużo należy otworzyć Las, przetrzeć ścianki papierem i wpuść odrobinę powietrza.

Obserwuj, dbaj i reaguj

Nie porzucaj słoika, który nie dostosował się do pomieszczenia w którym się znajduje, inaczej pojawi się pleśń bądź rośliny i mech uschną. To aż 75 % powodzenia w pielęgnacji i uzyskaniu upragnionego efektu.

Co robić ? Co się dzieje ?​

To znak, że jest mu źle, a przyczyn takiego stanu rzeczy może być kilka. Dzieje się tak, gdy np. roślina stoi za daleko od okna, zbyt często ją przestawiamy, ma za zimno lub za gorąco albo za mokro lub za sucho.Najważniejszą sprawą jest stanowisko zajmowane przez figowca. Ono nie może być przypadkowe. Pomimo, iż fikus jest rośliną ciepłolubną, padające na niego bezpośrednio promienie słoneczne, mogą okazać się szkodliwe a wręcz zgubne dla rośliny. Zbyt duże nasłonecznienie powoduje intensywne opadanie liści lub ich żółknięcie oraz zwijanie, marszczenie. By temu zapobiec, stawiajmy kwiat na parapecie – zwłaszcza od strony wschodniej. Koniecznie pomijajmy okna wychodzące na południe. Fikus nie toleruje także nadmiaru wody. Podlewamy go w momencie, kiedy ziemia stanie się lekko przesuszona. Zimą, dobrze jest zraszać liście przegotowaną, miękką wodą. Fikus, który gubi liście nie jest jednak całkiem skazany na straty, choć utrata liści wpływa na mniej efektowny i dekoracyjny wygląd rośliny.

Kiedy na ściankach będzie dużo kropelek wody, wówczas trzeba go przewietrzyć. Najlepiej go otworzyć i zostawić na 2-3 godziny, by nadmiar wody odparował. Zbyt duża wilgotność może doprowadzić do gnicia roślin, więc warto mieć to na uwadze.

Pojawiły się pajączki, które wyszły z mchu – tworzyły mnóstwo pajęczyny, stopniowo się z nimi uporamy, po prostu regularnie czyścimy i przecierał ściany słoika od środka, usuwał ręcznie pajęczyny i wyłapujemy owady.

Na samym początku tuż po zamknięciu naczynia. Po otwarciu po jakimś czasie pleśń sama znika albo wystarczy delikatnie ją ściągnąć pędzelkiem. W końcu to kawałek natury przeniesiony w nowe warunki…

Odpowiednio dobieramy rośliny, czyli takie, które rosną powoli i nie dorastają do dużych rozmiarów. Poza tym rośliny dostosowują się specyficznych warunków.